W związku z tym zapragnęłam chociaż na chwilę mieć znów piękne i długie paznokcie :)
Założyłam je wczoraj wieczorem, koło 22, tuż po kąpieli, żeby nie musieć się martwić o to czy od razu nie odpadną. Wybrałam neutralny kolor, bo wiedziałam, że i tak sama je pomaluję :)
W zestawie dodatkowo znajduje się mini pilniczek oraz chusteczka "prep pad" , którą należy odtłuścić paznokcie. Klej który przykłada się do płytki ma być nietoksyczny i nie wpływający negatywnie na kondycję paznokci.
Eleganckie opakowanie w kształcie buteleczki mieści 24 paznokcie w 12 kształtach. Bez problemu udało mi się dopasować odpowiednie. Wybrałam rozmiar Medium, który jest naprawdę długi.
Nakładanie paznokci jest dziecinnie proste. Wystarczy odkleić folię zabezpieczającą klej i przycisnąć do oczyszczonego prep padem paznokcia.
jeśli chodzi o mnie od razu skróciłam pazurki swoim pilnikiem z inglota oraz nadałam im pożądany kolor pomarańczowy (nr 978 z inglota). Całość utwardziłam top coatem z golden rose (Quick Dry).
Powyższe zdjęcia przedstawiają pomalowane, skrócone paznokcie, które już dziś przetrwały kąpiel oraz mycie włosów. Wciąż się trzymają wszystkie, producent obiecuje, że powinny wytrwać nawet do tygodnia :)
Muszę jednak przyznać, że nie są jakieś super wygodne. Bez skrócenia rozmiar Medium w moim odczuciu wygląda trochę tandetnie. Pazurki odstają od normalnych, mimo że dość dobrze "siedzą". Na bieżąco postaram się informować czy i ile wytrzymają.
Dodam, że trochę się o nie boję i np. podczas drapania się obawiam się, że odpadną.
Buziaki i pozdrowienia
LiLo
*niestety podczas zmywania naczyń 2 paznokcie odpały, więc zdjęłam całą resztę, bez trudu, jednak woda z płynem rozmacza ten klej najwidoczniej. Także wytrzymały mi niespełna dobę. :(
Posumowując : uważam, że imPRESS nails to idealne rozwiązanie na większe wyjście, jednak odradzałabym je na codzień.